|
Bieg Europejski w Gdyni 12.05.2012 |
|
|
|
|
Wpisany przez Marek Podolski
|
|
Za nami kolejna, rekordowa edycja Biegu Europejskiego. Na liście startowej wśród 1912 uczestników był m.in. Łukasz Gurfinkiel, z którym mieliśy okazję trenować w lutym, Radosław Dudycz, etatowy zwycięzca gdyńskich biegów oraz bardzo silna ekipa biegamyrazem.pl w składzie: Jarek, Marcin, Piotr PiDi, Radek, Romek, Darek, Jarek Pat., Jacek, Janusz, Andrzej B.,Leno, Leszek N., Wojtek N., Tomek K, Sajmon, Basia, Ania, Anka, Marek P., Andrzej M., Gosia M., Ola P., Aga Pat. oraz Alicja.
Pogoda podobnie jak podczas lutowego Biegu Urodzinowego nie rozpieszczała biegaczy. Było chłodno i wiał dość silny wiatr. Mimo wszystko lepsze to niż 30 stopniowy upał.
|
|
Więcej…
|
|
|
21. Półmaraton w Trzemesznie 03.05.2012 |
|
|
|
|
Wpisany przez Agnieszka
|
|
Wymyśliłam sobie taką majówkę... Pogoda miała dopisać, więc trzeba było zabrać też dzieciaki: Martynę i Bartosza:) Wyjazd był dwudniowy. Pierwszy dzień z noclegiem u mojej przyjaciółki Asi w Ocyplu, a drugi już w Trzemesznie. Gdy dojechaliśmy na miejsce byliśmy bardzo zmęczeni podróżą, która dłużyła się nam pod koniec ogromnie ... Trochę sie pogubiłam na trasie i odbiło się to na ogólnym samopoczuciu naszej skromnej wycieczki. Przywitał nas upał w Trzemesznie i całkiem przyzwoity hotel Czeremcha, położony w centrum tego miasteczka. Podczas zwiedzania okolicy natrafiliśmy na pomnik Jana Kilińskiego -patrona, szewca z zawodu oraz pułkownika powstania kościuszkowskiego, którego imieniem nazwany został ten bieg, a który organizowany jest już od 21 lat :)
|
|
Więcej…
|
|
SILESIA MARATHON 03.05.2012 |
|
|
|
|
Wpisany przez Basia Łukaszewicz
|
|
KATOWICE to historyczne miasto położone w południowej części Polski. 3 maja odbył się tam kolejny półmaraton oraz maraton "Silesia Marathon", który zwabił uczestników z całej Polski, między innymi mnie i "Leno".
Po 14-godzinnej podróży pociągiem z Gdańska dotarliśmy na miejsce. Gdy tylko wysiedliśmy, skierowaliśmy się od razu do biura zawodów, które mieściło się przy hali wystaw "Kapelusz" w Parku Śląskim w Chorzowie, by odebrać pakiet startowy wyposażony w ładną koszulkę techniczną i plecak. Co ciekawe, jest to największy park w Europie. Następnie udaliśmy się na tzw. "pasta party". Przy porcji smacznego makaronu wraz z innymi biegaczami powspominaliśmy wcześniejsze starty i rozmawialiśmy o trasie biegu. Po dniu pełnym wrażeń udaliśmy się na spoczynek.
|
|
Więcej…
|
|
43. HARPAGAN 20-22.04.0212 |
|
|
|
|
Wpisany przez Jacek Zieliński
|
|
Harpagan według słownika:
1. gwarowo: a) osoba gwałtowna, impulsywna; b) osoba gruboskórna, grubiańska;
2. potocznie lub gwarowo: osoba niezwykle wytrzymała, silna, wytrwała
Piątkowy pobyt w pracy trochę się przedłużył. Nie zdążyłem sprawdzić dokładnego adresu bazy, czyli szkoły w Czarnej Wodzie. Część prowiantu kupiłem po drodze do samochodu. To, czego zapomniałem, znalazłem na stacji benzynowej. Do Czarnej Wody dojechałem kilkanaście minut przed 21-wszą. Gdzie ta baza? Na szczęście przy drodze trafiłem na policyjny patrol. Miła funkcjonariuszka tłumaczy jak dojechać do szkoły. Po chwili przy pomocy kierujących ruchem wolontariuszy zatrzymałem się na tymczasowym parkingu nieopodal szkoły.
Harpagana czas zacząć.
|
|
Więcej…
|
|
10 km Run Toruń - 29.04.2012 czyli Gallowayska dycha w Toruniu |
|
|
|
|
Wpisany przez Ania Czarnecka
|
|
Drodzy uczestnicy BR biegu Run Toruń - z pewnością Galloway byłby z Was zadowolony..
W sobotnie popołudnie otrzymuję sms-a: „Do Torunia nie jedziemy…” Hm..no cóż, poczekam, nie będę planować niedzieli, bo znając już trochę nadawcę wiadomości wszystko się może zdarzyć, może przyjdzie następna odwołująca tę pierwszą. Przyszła. Nieco w innej formie i czasie. Niedziela, poranek, godz. 6:31. Słowiczy głos z drugiej strony słuchawki stawia mnie na nogi informując, że wyjazd jest aktualny. Zegarynka była skuteczna. Załatwiam wszystkie poranne czynności w 30 minut i jestem gotowa do wyjścia.
W międzyczasie. Rzecz dzieje się ok. 7:00 rano na ulicy Morskiej na wysokości Dworca Głównego PKP a Akademią Morską. Biały pojazd mknie na tym odcinku z prędkością 110 km/h. Zatrzymuje się na widok innego ale niebiesko-szarego pojazdu, na znak „czerwonego lizaka”. Taaa..kierowca liczy już w głowie ile punktów karnych otrzyma a tu wielkie zdziwienie, duże oczy, że mili Panowie dziękują, że można odjechać. Tak po prostu, bez dmuchania...
|
|
Więcej…
|
|
RELACJA Z MARATONU A WŁAŚCIWIE Z DWÓCH LAT BIEGANIA |
|
|
|
|
Wpisany przez Piotr Dejnarowicz
|
|
Czerwiec 2010. W mojej ulubionej radiowej „Trójce” startuje audycja „Biegam Bo Lubię”, z której dowiaduję się, że za 100 dni odbędzie się maraton w Warszawie. Krzysztof Łoniewski zaprasza do startu na tym królewskim dystansie. Zachęcony słowami redaktora zakładam sportowe buty i idę na pierwszy „trening” przygotowujący mnie do maratonu.
Po 7 minutach „biegu” mam dość wszystkiego, a na pewno biegania. Jestem spocony, zdyszany i jedyne o czym marzę to zimny prysznic, piwo i odpoczynek. Po telefonie do brata (absolwenta AWFiS ) dowiaduję się, że przy mojej wadze (95 kg i wzroście 178 cm) powianiem zacząć od marszobiegów i wolniejszego biegania celem zrzucenia zbędnych kilogramów. Już wiem, że w 2010 nie pobiegnę żadnego maratonu.
|
|
Więcej…
|
|
Lovell Canyon Marathon 21.04.2012 |
|
|
|
|
Wpisany przez Marek Czapliński
|
|

Tytułem wstępu...
Maraton, w ramach dwudniowej weekendowej imprezy biegowej Labor of Love, podczas której odbyły się biegi na dystansach: 100M, 50M, 50K, Marathon, 1/2, & 10K Kraj: USA Stan: Nevada Miejsce: Lovell Canyon; Spring Mountains, w pobliżu Las Vegas
Data: 21. kwietnia - mnie najbardziej interesująca ze względu na maraton, w którym brałem udział.
|
|
Więcej…
|
|
Kraków zdobyty... |
|
|
|
Wpisany przez Piotr Stanek
|
 Drugi maraton w ponad 2 letniej przygodzie z bieganiem... a pierwszy jeszcze tak niedawno, bo w październiku 2011 roku w Poznaniu. Zamiarem było pobicie bariery 3h 30 minut. Podobnie planowali Romek (2bieg) oraz Piotr Pidi i Marcin - obaj debiutanci. Moje przygotowanie było jednak niewystarczające, liczyłem więc na wynik w okolicach 3-45. 30 minut przed biegiem pominę milczeniem. Wniosek z niego jest aby wstawać wcześniej :) Poprzestanę na tym, że na starcie ustawiłem się około 30 sekund przed biegiem...
|
|
Więcej…
|
|
Mój pierwszy maraton - Kraków 2012 |
|
|
|
|
Wpisany przez Marcin Z.
|
|
Tak naprawdę nie planowałem startu w Cracovia Maraton, choć kilka razy namawiał mnie do niego Mario podczas zimowych wspólnych wybiegań. Nie byłem zdecydowany na taki wypad - dystans jaki dzieli Gdynię i Kraków trochę mnie zniechęcał... Przekonała mnie dopiero informacja od Michała z Padł Na Ryj Team, że są tanie promocyjne bilety lotnicze z Gdańska do Krakowa - to zaważyło. :) Do startu zostało co prawda 5 tygodni i nie było szansy na zrealizowanie planu treningowego, ale biegałem zimą raczej systematycznie i towarzyszyłem kilka razy w dłuższych weekendowych wybieganiach części naszej Ekipy BR. Maraton wydawał się więc w zasięgu... postanowiłem zaryzykować. :-) Ostatni miesiąc biegałem już zatem ambitniej - mając przed sobą jasno postawiony cel. Zakupione bilety lotnicze, opłacone wpisowe na maraton i poruszenie wśród moich najbliższych nie pozwalało tak po prostu zrezygnować - trzeba było trzymać się decyzji i wykorzystać pozostały czas możliwie jak najlepiej. Nie było to znowu takie trudne - im bliżej było do rozpoczęcia maratonu tym bardziej nie mogłem się go doczekać. :)
|
|
Więcej…
|
|
Górski cross w Gniewinie |
|
|
Wpisany przez Jarek
|
|
Sobotnie przedpołudnie warto było spędzić w Gniewinie, bowiem odbywał się tam 1. Running Extreme Cross. Biuro zawodów zorganizowane było w kompleksie turystyczno – rekreacyjny „Kaszubskie oko”. Trasę o długości siedmiu kilometrów, poprowadzoną w pobliżu wieży widokowej ukończyło 108 zawodników. Po profilu trasy można śmiało stwierdzić, że był to bieg górski. Najszybciej do mety dobiegł Tadeusz Zblewski z Talex Borzytuchom (23:35), natomiast najszybszą kobietą była Kamila Pobłocka z Lęborka (29:56). Mimo bardzo trudnej trasy, z Gniewina wróciliśmy z uśmiechem na twarzy. Mianowicie: Ania Czarnecka wygrała swoją kat. wiekową, Basia była druga. Gratulacje dla Oli Podolskiej, która mimo krótkiej kariery biegowej zajęła drugie miejsce w swojej kategorii. Jej mąż Marek pobiegł "gorzej" od Oli i nie znalazł się na podium. Mnie udało się zająć trzecie miejsce w katategorii wiekowej. Darek Choiński po przerwie w treningach pobiegł na miarę swoich możliwości. Rysiek też dzielnie walczył na trasie i przybiegł zaraz za czołówką. Z zaprzyjaźnionych z nami osób, Grażynka wygrała swoją kategorię, a Krzysiek był drugi. Tym razem Heniu robił za fotografa i dopingował nas na trasie.
Wielkie brawa należą się też organizatorom tego biegu.!
Galeria zdjęć udostępniona przez Iwonę Suchenię: RUNNINGEXTREMECROSSGNNIEWINO |
|
Tylko i aż 3.5 km … w Linii ;-) |
|
|
|
|
Wpisany przez Agnieszka
|
|
Taaa… miałam wystartować w Gniewinie dzień wcześniej, a w ostatniej chwili wylądowałam dzień później w Linii. W niedzielę miałam w planach trening, tylko zabrakło mobilizacji – nie byłam w stanie sama po prostu się zebrać. Rozpoczynając dość niezdecydowanie i leniwie ten dzień przeczytałam wpis Basi na forum, że jedzie z Grażynką, Heniem oraz Leno na bieg w okolice Lęborka. Gdy spojrzałam na zegarek była godzina 12.00 … start był o 13.45 … jak daleko ? Niedaleko ;-) Jak dojechać ? Dojadę ;-) I tak o godzinie 12.40 byłam sklarowana w aucie … a na 20 minut przed startem udało mi się jako ostatniemu zawodnikowi zapisać na VII Wojewódzki Bieg Przełajowy Terenami Kaszubskiego Parku Narodowego.
|
|
Więcej…
|
|
|
|
|
|
|
Strona 1 z 10 |